KRS: 0000621363
NIP: 1182125787
Fundacja im. Księdza Aleksandra Fedorowicza "Przyjaciele Alego"
KRS: 0000621363
NIP: 1182125787
Numer konta Fundacji:
20 1020 1026 0000 1502 0279 0046

Biblioteka e-booków

"Aleksander Fedorowicz po prostu ksiądz" - Piotr Pawlukiewicz

Pobierz e-book w wybranym formacie:
mobi
epub

"Ksiądz Ali" - Barbara Krzysztoń

Pobierz e-book w wybranym formacie:
mobi
epub

"Rozważania i myśli" - Aleksander Fedorowicz

Pobierz e-book w wybranym formacie:
mobi
epub

"W kościele dzisiejszym" - Aleksander Fedorowicz

Pobierz e-book w wybranym formacie:
mobi
epub

"Nadzwyczajnie zwyczajny" - Anna Bielawska

Pobierz e-book w wybranym formacie:
pdf1
pdf2

Aktualności

Comments Box SVG iconsUsed for the like, share, comment, and reaction icons

Miesiąc trzeźwości - sierpień 🩶.

„Pewnego razu, w końcu października ksiądz późno przyjechał z Warszawy i miał odprawić nabożeństwo. Ale zaraz na wstępie powiedział do mnie:
- Siostro, niech siostra idzie, bo tam w rowie przy szosie jeden pijany ułożył się do spania.
(…) Chciałam zaprowadzić go do nas, do domu, żeby posiedział i wytrzeźwiał, ale uparł się, że chce iść do kościoła, a tam nabożeństwo.
(…) Po skończonym nabożeństwie poszedł z księdzem Aleksandrem do jadalni. Porozmawiali ze dwie godziny, gość wypił herbatę, wytrzeźwiał i już sam wrócił do domu.”

„Ksiądz często tłumaczył kobietom, że ich mężowie to po prostu ludzie chorzy i - jak każdy chory - muszą być leczeni. Pijaństwo miało być postrzegane przez parafian jako klęska całej społeczności.”

Oba fragmenty pochodzą ze wspomnień Siostry Anny Bielawskiej, która przez 11 lat towarzyszyła Księdzu Alemu.
… przyznam, że świadectwa osób, które wspominały w jaki sposób Ksiądz Aleksander traktował osoby z chorobą alkoholową, zmieniły mój sposób myślenia o tych osobach.
Zawsze z szacunkiem, choć bez usprawiedliwiania.
Każdy człowiek był ważny.

Bierzmy odpowiedzialność jedni za drugich.
I pamiętajmy w modlitwie o chorych uwikłanych w bardzo ciężką chorobę alkoholową.
Pamiętajmy o całych rodzinach borykających się ze skutkami tej choroby.
I dziękujmy za tych wszystkich, którzy wyrwali się z tego okrutnego nałogu.

#PrzyjacieleAlego #KsiądzAleksanderFedorowicz #sierpieńmiesiąctrzeźwości
... Zobacz więcejZobacz mniej

Miesiąc trzeźwości - sierpień 🩶.

„Pewnego razu, w końcu października ksiądz późno przyjechał z Warszawy i miał odprawić nabożeństwo. Ale zaraz na wstępie powiedział do mnie:
- Siostro, niech siostra idzie, bo tam w rowie przy szosie jeden pijany ułożył się do spania.
(…) Chciałam zaprowadzić go do nas, do domu, żeby posiedział i wytrzeźwiał, ale uparł się, że chce iść do kościoła, a tam nabożeństwo.
(…) Po skończonym nabożeństwie poszedł z księdzem Aleksandrem do jadalni. Porozmawiali ze dwie godziny, gość wypił herbatę, wytrzeźwiał i już sam wrócił do domu.”

„Ksiądz często tłumaczył kobietom, że ich mężowie to po prostu ludzie chorzy i - jak każdy chory - muszą być leczeni. Pijaństwo miało być postrzegane przez parafian jako klęska całej społeczności.”

Oba fragmenty pochodzą ze wspomnień Siostry Anny Bielawskiej, która przez 11 lat towarzyszyła Księdzu Alemu.
… przyznam, że świadectwa osób, które wspominały w jaki sposób Ksiądz Aleksander traktował osoby z chorobą alkoholową, zmieniły mój sposób myślenia o tych osobach. 
Zawsze z szacunkiem, choć bez usprawiedliwiania. 
Każdy człowiek był ważny. 

Bierzmy odpowiedzialność jedni za drugich. 
I pamiętajmy w modlitwie o chorych uwikłanych w bardzo ciężką chorobę alkoholową. 
Pamiętajmy o całych rodzinach borykających się ze skutkami tej choroby. 
I dziękujmy za tych wszystkich, którzy wyrwali się z tego okrutnego nałogu. 

#PrzyjacieleAlego #KsiądzAleksanderFedorowicz #SierpieńMiesiącTrzeźwościImage attachment