Dzisiaj przypada 87. rocznica wybuchu II wojny światowej.
Módlmy się o pokój na świecie 🙏.
Poniżej zamieszczamy list Księdza Alego z kwietnia 1945 roku, który napisał do swoich rodziców.
Oto jego fragment:
(…) Siadłem na fiakra i prosiłem, żeby mnie zawiózł do Lasek. Okazało się jednak, że ani on, ani ja nie wiemy dokładnie, gdzie są Laski. Konia miał takiego, co się nie chciał ruszać. A później zaczęła się wędrówka po ulicach Warszawy jak po wielkim cmentarzu. Ruiny i gruzy. Dużo domów stoi, ale spalone, bez okien i drzwi, przeważnie w środku zawalone.
(…) Przez Powązki wyjechaliśmy za miasto, a później 10 km drogi po kocich łebkach, żeby dojechać do Lasek. Po drodze rozmawiałem z furmanem, który miał przed wojną przedsiębiorstwo przewozowe, samochód czy też samochody, a teraz ma pożyczony wózek i tego konia, co się nie chce ruszać.
(…) Tu w Laskach znalazłem nadzwyczaj miły nastrój i ludzi. Cały zakład leży w lesie, domy niewielkie, między drzewami rozrzucone. Las prawie wyłącznie sosnowy, więc powietrze doskonale. Ksiądz Korniłowicz przyjął mnie bardzo serdecznie i naprawdę po ojcowsku się mną zajął.
/ w kościele dzisiejszym/
Cały list na foto.
#PrzyjacieleAlego #KsiądzAleksanderFedorowicz
#NigdyWięcejWojny
... Zobacz więcejZobacz mniej